Sorry, there was no activity found. Please try a different filter.
Oświetlenie to kolejna sprawa, która może zepsuć lub uratować wnętrze w stylu boho. Unikam zimnego, białego światła. Stawiam na lampy z abażurami w kolorze beżu, ecru lub delikatnego różu. Świetnie sprawdzają się lampy wiszące z makramy, które rzucają na ściany cienie w misterne wzory. W jednym z projektów użyliśmy trzech różnych źródeł światła: dużej lampy stojącej z frędzlami, kilku świec w szklanych lampionach i girlandy z żarówek nad sofą. To stworzyło atmosferę, w której nikt nie chciał wychodzić. Pamiętajcie o ściemniaczach. Możliwość regulacji natężenia światła to w boho podstawa. Rano chcesz jasno, wieczorem potrzebujesz tylko delikatnego blasku. I nie zapomnijcie o świecach. Ich płomień dodaje wnętrzu życia, a to jest esencja boho – żyć, a nie tylko egzystować w czterech ścianach.
Kiedy wprowadzałam się do swojego pierwszego mieszkania o powierzchni trzydziestu metrów, szybko odkryłam, że największym problemem nie jest brak metrażu, ale miejsce na przechowywanie. Pościel, ręczniki, koce sezonowe i dodatkowe poduszki – to wszystko gdzieś trzeba upchnąć, a szafa w sypialni pękała w szwach. Z pomocą przyszedł pojemnik na pościel, który okazał się zbawieniem dla mojej organizacji przestrzeni. Nie chodzi tu o żaden plastikowy kosz, ale o sprytnie zaprojektowane łóżko z pojemnikiem na pościel, które łączy funkcję spania z praktycznym schowkiem. To rozwiązanie zmieniło moje podejście do aranżacji małych wnętrz.
Konstrukcja z pojemnikiem na pościel ma różne mechanizmy podnoszenia. Najpopularniejszy to mechanizm DL, czyli dźwigniowy, który pozwala unieść stelaż jedną ręką bez wysiłku. To ogromna wygoda, gdy rano ścielisz łóżko i chcesz schować zapasową kołdrę. Spotkałam się też z systemem gazowym, który działa jeszcze płynniej, ale jest droższy. Jeśli często zaglądasz do schowka, postaw na solidne zawiasy i amortyzatory – tanie rozwiązania potrafią skrzypieć i zacinać się po kilku miesiącach. Sprawdź też głębokość pojemnika, bo w niektórych modelach mieści się tylko cienki koc, a nie cała sezonowa pościel.
Kiedy goście zostają na noc, wyciągam z pojemnika na pościel zapasową poduszkę i cienki koc. Wcześniej trzymałam je w workach na dnie szafy, ale dostęp do nich był karkołomny. Teraz wszystko mam pod ręką, a łóżko z pojemnikiem na pościel służy mi też jako dodatkowa powierzchnia do siedzenia w ciągu dnia. Wystarczy rzucić na nie kilka poduszek dekoracyjnych i gotowe. Jeśli masz małą sypialnię, rozważ wersję z tapicerką welurową w kontrastowym kolorze – taki mebel staje się punktem centralnym pomieszczenia, a nie tylko miejscem do spania.
Gdy salon jest wąski i długi, dywan może go poszerzyć. Połóż go prostopadle do dłuższej ściany. U mojej siostry w wąskim pokoju sprawdził się model w pasy – wizualnie skrócił przestrzeń. Unikaj małych chodników, które dzielą podłogę na wysepki. Lepiej jeden większy dywan, który połączy strefy. Jeśli masz drewniane podłogi, wybierz dywan z antypoślizgowym spodem. Inaczej będzie się przesuwał, zwłaszcza gdy dzieci biegają. W sypialni często używam wersalka, która w dzień jest sofą, a w nocy łóżkiem. W salonie wersalka zajmuje mniej miejsca niż tradycyjna kanapa z funkcją spania. Pod nią kładę dywan z wysokim runem, żeby było miękko stąpać rano.
W salonie często pojawia się dylemat: czy postawić na wygodną wersalkę, czy może na sofę z dodatkowym miejscem do spania? Kiedyś projektowałam pokój dla pary, która często miała gości z dziećmi. Wybraliśmy wersalkę z mechanizmem DL, który jest prosty w obsłudze. Rozkłada się jednym ruchem, a nie trzeba przy tym przesuwać stolika kawowego. To ważne, bo w boho często mamy dużo dodatków – poduszek, pledów, dywanów. Mechanizm DL sprawia, że przejście z trybu dziennego na nocny zajmuje dosłownie kilka sekund. A wieczorem, gdy wersalka jest rozłożona, wygląda jak druga sypialnia. Obok postawiliśmy duży stojak z suszonymi trawami i lampę z abażurem z rafii. Całość tworzyła atmosferę jak z marokańskiego riadu. Nawet goście mówili, że czują się jak na wakacjach.
Jeśli w twoim mieszkaniu goście pojawiają się rzadko, możesz pomyśleć o wersalce jako alternatywie dla kanapy. Wersalka zajmuje mniej miejsca, a jej funkcja spania jest szybka do uruchomienia. Wtedy biurko do pracy w domu może stanąć w miejscu, gdzie normalnie stałoby łóżko. Ważne, żeby blat nie nachodził na strefę rozkładania mebla. W przypadku wersalki z mechanizmem DL, który wysuwa się do przodu, musisz zostawić przed nią przynajmniej 120 centymetrów wolnej przestrzeni. Inaczej poranna kawa wyląduje na podłodze.
Ostatnio modne stały się meble na zamówienie. I tu pojawia się pułapka. Myślisz, że dostajesz coś unikatowego, a często płacisz za marne wykonanie. Widziałam mnóstwo przypadków, gdzie tapicerka welurowa na zamówienie po dwóch latach wyglądała jak po dziesięciu. Dlatego jeśli decydujecie się na takie rozwiązanie, sprawdźcie gęstość pianki w siedzisku. Powinna mieć minimum 35 kg/m3. Inaczej po roku usiądziecie na desce. Trendy w meblarstwie to także powrót do naturalnych materiałów. Drewno, len, bawełna. Ale uwaga na imitacje. Niby tańsze, ale szybciej się niszczą. W moim mieszkaniu mam stół z litego dębu. Jest drogi, ale ma to coś. Każda rysa to historia. Sztuczne forniry tego nie dadzą.
Sorry, there was no activity found. Please try a different filter.